01-01-2013, 08:03 PM
Zdarza mi się nie przestrzegac... jeżdżę czasem bez biletu, na czerwonym świetle ulicę przechodzę, takie tam drobiazgi....
Rzecze żuk do żuka:
“Czego pan tu szuka? - może pożywienia:
rzepy, żołędzi, rzodkiewek,
a może jarzębiny czerwonej?”
“Nie, ja szukam narzeczonej”
“Czego pan tu szuka? - może pożywienia:
rzepy, żołędzi, rzodkiewek,
a może jarzębiny czerwonej?”
“Nie, ja szukam narzeczonej”