01-04-2013, 02:40 PM
Nie mam zwyczaju robić psikusów, za to mam kolegę, który uwielbia mnie wkręcać. A ja zwykle się nabieram.
Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne.