Liczba postów: 51
17
Dołączył: Dec 2012
Reputacja:
0
Lekarz czy uzdrowiciel? Tabletki czy pijawki? Co myślicie? Czy poszlibyście szukac pomocy u " cudotwórcy"??
bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja
to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata
Liczba postów: 52
21
Dołączył: Dec 2012
Reputacja:
0
Pewnie gdyby innego wyjścia nie było, to tak... ale wolę gabinet, lekarza, stetoskop...
Rzecze żuk do żuka:
“Czego pan tu szuka? - może pożywienia:
rzepy, żołędzi, rzodkiewek,
a może jarzębiny czerwonej?”
“Nie, ja szukam narzeczonej”
Liczba postów: 51
17
Dołączył: Dec 2012
Reputacja:
0
Lubię eksperymenty i pewnie bym chciała się przekonac jak to jest i poleciałabym do uzdrowiciela czy innego szarlatana...
bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja
to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata
Liczba postów: 52
21
Dołączył: Dec 2012
Reputacja:
0
No, ja bym chyba nie eksperymentowała na samej sobie.... nie, nie, nie...
Rzecze żuk do żuka:
“Czego pan tu szuka? - może pożywienia:
rzepy, żołędzi, rzodkiewek,
a może jarzębiny czerwonej?”
“Nie, ja szukam narzeczonej”
Liczba postów: 64
20
Dołączył: Jan 2013
Reputacja:
0
Oj, sama nie wiem. Bałabym się, że wyjdę w gorszym stanie niż przyszłam, a w najlepszym przypadku, że żadnej różnicy nie zauważę.
Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne.
Liczba postów: 78
57
Dołączył: Jan 2013
Reputacja:
0
medycyna niekonwencjonalna jako dodatek do standardowego leczenia-czemu nie. ale jako jedyne leczenie-raczej bym się nie zdecydowała. mimo wszystko sa takie choroby,których inna droga niż farmakologiczna nie da sie wyleczyć
Do biedronki przyszedł żuk
w okieneczko stuku puk
a biedronka cicho chrząka
spadaj żuczku, spadaj żuczku ja mam bąka
Liczba postów: 163
9
Dołączył: Dec 2012
Reputacja:
0
Jak byłam mała to mama często mnie do takiej znachorki zabierała- a bo ząbkowałam,a bo płakałam bez powodu albo nie chciałam nic jeść. I jej porady pomagały bardziej niż leki przepisane przez pediatrę.
Siedzę, tonę i tonę we łzach
Bo jest mi smutno, bo jestem sam
Dławi mnie strach